Bateria wraca z naprawy, przyjmuje ładowanie i ponownie napędza rower. Dla użytkownika to zwykle oznacza, że problem został rozwiązany. Działanie baterii nie jest jednak potwierdzeniem jej bezpieczeństwa. Australijski sąd koronera bada cztery pożary baterii litowo-jonowych, dwa zdarzenia śmiertelne i łącznie trzy zgony. W toku przesłuchań pojawił się wyraźny wątek nieautoryzowanych napraw, przebudowy pakietów i zmian wykonywanych na podstawie porad znalezionych w internecie.
Cztery pożary. Cztery różne historie
Postępowanie prowadzone przez zastępczynię stanowego koronera Kasey Pearce nie dotyczy jednego modelu baterii ani jednego sposobu użytkowania. Obejmuje cztery zdarzenia z lat 2023-2025 związane z urządzeniami mikromobilności. Dwa pożary były śmiertelne. Pierwsza relacja ABC z rozpoczęcia postępowania opisuje przebieg wszystkich czterech zdarzeń oraz informacje przedstawione sądowi.
Pożar wybuchł dzień po odebraniu naprawionej baterii do roweru elektrycznego. Poszkodowany przeżył, ale doznał ciężkich oparzeń obejmujących 40 procent powierzchni ciała.
Używana bateria do e-bike eksplodowała w sypialni. Jeden z mężczyzn opisywał huk, natychmiastowe płomienie, iskry i czarny dym. Doznał oparzeń 20 procent ciała. Dwie inne osoby uciekły.
W pożarze domu zginęły Patricia Kerr i Therese Harris. W dniu zdarzenia ABC informowała, że przyczyna pożaru nie była jeszcze znana. Kilka dni później Fire and Rescue NSW wskazała na podejrzenie uszkodzenia baterii i ucieczki termicznej. W grudniu 2025 r. sąd usłyszał, że po naprawie nie zamontowano wszystkich paneli, a zbyt długa śruba użyta do zamknięcia obudowy mogła przebić pakiet i doprowadzić do eksplozji.
Bateria ładowała się około 30 centymetrów od łóżka pracownika dostaw. Mężczyzna zginął na miejscu. Dostępne materiały nie łączą tego zdarzenia z konkretną naprawą.
Ważne rozróżnienie: nie każdy z czterech pożarów został powiązany z nieautoryzowaną naprawą. ABC podało, że taki wątek dotyczył co najmniej dwóch zdarzeń. Używana bateria z Annandale nie powinna być automatycznie opisywana jako bateria naprawiana lub przerabiana, jeżeli nie potwierdzą tego ustalenia sądu.
Co sąd usłyszał o nieautoryzowanych naprawach
Andrew Low z jednostki dochodzeń i badań pożarowych Fire and Rescue NSW zeznał, że w zdarzeniach, które badał, często pojawiały się samodzielne naprawy, przebudowy pakietów i dodawanie ogniw. Części kupowano przez internet, a instrukcji szukano w filmach publikowanych na YouTube.
Low mówił o ośmiu pożarach baterii litowo-jonowych, przy których pracował. Według jego zeznań większość z nich była związana z nieautoryzowanymi naprawami albo dokładaniem elementów do istniejących pakietów. To ważne doświadczenie dochodzeniowe, ale nie jest statystyką opisującą wszystkie pożary baterii.
Sąd otrzymał również materiały z badań pokazujące, że podczas gwałtownego zdarzenia temperatura może w ciągu kilku minut osiągnąć około 900°C, a elementy ogniw mogą zostać wyrzucone na znaczną odległość. W postępowaniu wskazano nawet do 40 metrów. Nie oznacza to, że każdy pożar będzie miał taki przebieg. Pokazuje natomiast, dlaczego skutków błędu wewnątrz pakietu nie należy oceniać jak zwykłej awarii elektrycznej.
Bateria po naprawie może działać. To za mało
Pakiet baterii nie jest wyłącznie zestawem ogniw zamkniętym w obudowie. Bezpieczeństwo zależy również od połączeń elektrycznych, izolacji, czujników temperatury, systemu zarządzania baterią, zabezpieczeń mechanicznych oraz zgodności z ładowarką i urządzeniem.
Po naprawie można potwierdzić, że rower się uruchamia, a bateria przyjmuje i oddaje energię. Taki test nie odpowiada jednak na wszystkie pytania dotyczące bezpieczeństwa. Nie pokazuje, jak pakiet zachowa się podczas pełnego ładowania, przeciążenia, wzrostu temperatury, drgań, uderzenia albo po kolejnych cyklach pracy.
Amerykańska Consumer Product Safety Commission zaleca, aby nie używać pakietów przerobionych przez osoby bez odpowiednich kwalifikacji ani pakietów zbudowanych z ponownie wykorzystanych lub używanych ogniw. Brytyjskie wytyczne OPSS wskazują natomiast, że źle zaprojektowane, źle wykonane lub niekompatybilne komponenty oraz praca poza parametrami projektowymi zwiększają ryzyko ucieczki termicznej.
Co może zmienić naprawa lub przeróbka
Jeżeli bateria działa, użytkownik przestaje jej pilnować jak elementu podejrzanego. Wraca do zwykłego ładowania, często w mieszkaniu, magazynie, pomieszczeniu socjalnym albo w pobliżu drogi ewakuacyjnej. Ukryta niezgodność trafia wtedy do normalnej eksploatacji.
Nie każda naprawa oznacza takie samo ryzyko
Wniosek z australijskiego postępowania nie powinien brzmieć: „każdej baterii po naprawie należy się bać”. Problemem jest naprawa, której zakresu, metody i wyniku nie da się zweryfikować. Profesjonalny serwis powinien wiedzieć, jakie elementy zastosował, na jakiej podstawie uznał je za zgodne i jakie sprawdzenia wykonał przed zwrotem baterii.
Sam napis „regenerowana” albo „po serwisie” niczego jeszcze nie wyjaśnia. Użytkownik potrzebuje informacji o zakresie ingerencji. Inne znaczenie ma wymiana zewnętrznego elementu bez otwierania pakietu, a inne przebudowa jego wnętrza, wymiana ogniw, zmiana konfiguracji lub naprawa po uszkodzeniu mechanicznym.
Co powinien sprawdzić pracodawca lub operator floty
Jeżeli w firmie używane są baterie naprawiane, regenerowane lub kupowane z drugiej ręki, warto ustalić:
- kto wykonał naprawę i czy można zidentyfikować serwis oraz osobę odpowiedzialną,
- jaki był powód naprawy i czy bateria wcześniej uległa zalaniu, uderzeniu, przebiciu, przegrzaniu lub deformacji,
- czy pakiet został otwarty oraz jakie ogniwa, złącza, przewody, czujniki lub elementy zabezpieczające wymieniono,
- czy zastosowane części są zgodne z konstrukcją baterii, urządzeniem i ładowarką,
- czy sprawdzono działanie BMS, czujników temperatury i zabezpieczeń elektrycznych,
- czy po naprawie wykonano udokumentowaną kontrolę i kto dopuścił baterię do eksploatacji,
- czy pracownicy potrafią rozpoznać nietypowy zapach, syczenie, trzaski, dymienie, wyciek, deformację lub nienaturalne nagrzewanie,
- gdzie bateria jest ładowana i czy pożar może odciąć wyjście, zagrozić osobom śpiącym albo objąć inne baterie,
- jak zostanie odizolowana bateria o nieznanej historii lub wykazująca objawy uszkodzenia,
- czy procedura jednoznacznie zabrania samodzielnego otwierania, rozbudowywania i „naprawiania” pakietów przez użytkowników.
To nie jest automatyczna lista wymagań prawnych obowiązujących w każdym polskim zakładzie. Jest to praktyczny punkt wyjścia do oceny ryzyka. Zakres zabezpieczeń powinien wynikać z rodzaju baterii, ich liczby i energii, sposobu użytkowania, warunków ładowania, historii uszkodzeń oraz możliwych skutków pożaru.
Co jest ustaleniem, a co dopiero przedmiotem postępowania
Według aktualnego harmonogramu przesłuchania dotyczące zdarzeń z bateriami litowo-jonowymi trwają od 31 sierpnia do 4 września 2026 roku. Dopiero po zakończeniu postępowania koroner może przedstawić ustalenia i rekomendacje. Dlatego nie należy dziś przypisywać jednej przyczyny wszystkim czterem pożarom ani traktować każdego przytoczonego zeznania jak rozstrzygnięcia sądu.
Jeżeli nie wiadomo, kto otworzył pakiet, co wymienił, jak dobrał elementy i jakie testy wykonał, ryzyko zostaje przeniesione na użytkownika, pracodawcę, zarządcę budynku i służby ratownicze. Oszczędność na naprawie nie usuwa kosztu. Może jedynie przesunąć go na moment awarii.
Źródła i status informacji
- ABC News, 27 sierpnia 2026 r. – relacja z przesłuchań, zeznania dotyczące nieautoryzowanych napraw oraz opis czterech badanych zdarzeń.
- ABC News, 15 grudnia 2025 r. – relacja z rozpoczęcia postępowania, opisy czterech pożarów oraz informacje przedstawione sądowi o temperaturze, wyrzucaniu ogniw i ryzyku niekompatybilnych komponentów.
- Fire and Rescue NSW, 5 marca 2024 r. – komunikat po pożarze w Teralba, stanowisko śledczych dotyczące uszkodzenia baterii oraz zalecenia bezpieczeństwa.
- ABC News, 29 lutego 2024 r. – relacja z pierwszych godzin akcji w Teralba, gdy przyczyna pożaru nie była jeszcze ustalona.
- NSW Department of Communities and Justice, 5 grudnia 2025 r. – oficjalny zakres postępowania, liczba zdarzeń i ofiar oraz zalecenia dotyczące baterii.
- Coroners Court of New South Wales, harmonogram przesłuchań – termin posiedzeń od 31 sierpnia do 4 września 2026 r.
- U.S. Consumer Product Safety Commission, bezpieczeństwo mikromobilności – zalecenia dotyczące przerabianych pakietów, używanych ogniw i kompatybilnych części.
- UK Office for Product Safety and Standards, wytyczne dla baterii e-bike – zgodność komponentów, parametry projektowe, BMS i mechanizm ucieczki termicznej.
- Fire and Rescue NSW, bezpieczne używanie i serwisowanie baterii – kompatybilność ładowarek i korzystanie z profesjonalnego serwisu.
Artykuł opisuje stan informacji dostępny 2 września 2026 r. Postępowanie jest w toku. Informacje przedstawione podczas przesłuchań zostały wyraźnie oddzielone od końcowych ustaleń sądu koronera. Wnioski techniczne i organizacyjne są interpretacją znaczenia tych zdarzeń dla zarządzania bezpieczeństwem, a nie oceną prawną konkretnych podmiotów.







